W ostatnich latach wiele firm zdecydowało się na obliczenie swojego śladu węglowego organizacji – zarówno w celu spełnienia rosnących wymagań interesariuszy, jak i w związku z obowiązkami regulacyjnymi takimi jak raportowanie ESG zgodnie z wymaganiami standardów ESRS. Jak wynika z naszych własnych doświadczeń oraz informacji publikowanych przez audytów z przeprowadzone w 2024 roku atestacje sprawozdań pokazują, że wcześniejsze i obecne kalkulacje emisji GHG są często obarczone istotnymi błędami. Problemy te nie tylko utrudniają proces atestacji raportów ESG, ale mogą również skutkować poważnymi konsekwencjami reputacyjnymi, operacyjnymi i strategicznymi.
Najczęstsze błędy i ich konsekwencje
Jednym z najczęstszych błędów było niedostosowanie granicy organizacyjnej do wymagań standardów ESRS. W odróżnieniu od Protokołu GHG, który dopuszcza różne podejścia do konsolidacji (np. kontrola operacyjna, kontrola finansowa czy udział w kapitale), standard ESRS E1 wymaga ujęcia całej grupy podmiotów podlegających konsolidacji finansowej oraz dodatkowo objęciem 100% emisji pochodzących z pozostałych jednostek objętych kontrolą operacyjną. Wiele raportujących firm nie uwzględniało tej zmiany, co skutkowało zaniżeniem wartości emisji oraz mogło podważyć kompletność i transparentność ujawnień.
W wielu przypadkach firmy nie tylko nie dostosowały granic organizacyjnych do ESRS, ale również opierały swoje obliczenia na wcześniejszych, niezweryfikowanych modelach. Audytorzy wskazywali, że w dokumentacji rzadko pojawiało się odniesienie do zmiany metod konsolidacji, a rok bazowy nie był przeliczany po zmianie zakresu. Te nieścisłości prowadziły do błędnych interpretacji trendów emisyjnych i zafałszowania danych w raportach ESG.
Kolejnym powtarzającym się problemem było stosowanie nieadekwatnych wskaźników emisji – w tym m.in. przestarzałych wartości lub współczynników nieodpowiednich dla lokalizacji geograficznej. Przykładem są wskaźniki EPA (USA), które były stosowane dla działalności w Europie czy korzystanie z nieaktualnych danych pomimo dostępności nowszych wersji.
Audytorzy raportów ESG w 2024 roku sygnalizowali również problem z wyborem wskaźników emisyjnych o zbyt dużej ogólności lub nieadekwatnych do realiów danego kraju. Stosowanie średnich intensywności sieci lub wskaźników amerykańskich skutkowało nawet 30-50% rozbieżnością w obliczeniach. Dodatkowo niektóre firmy mieszały wskaźniki location-based z market-based, nie spełniając warunków jakościowych (tzw. Scope 2 Quality Criteria), co skutkowało deklarowaniem zerowych emisji bez uzasadnienia.
Audyty ujawniały również przypadki nieprawidłowych formuł w arkuszach kalkulacyjnych, podwójnego liczenia tych samych aktywności (np. energii elektrycznej w zakresie 2 oraz w kategorii 1 zakresu 3), a także błędnego przeliczania emisji różnych gazów cieplarnianych na CO₂e. Zdarzały się także przypadki traktowania gazów nie będących GHG jako takie – np. mylenie NOx z N₂O.
Dużym problemem był także brak właściwej dokumentacji metodologicznej. Wiele firm nie posiadało spójnego opisu przyjętych podejść obliczeniowych, źródeł danych, zastosowanych wskaźników czy GWP, co utrudnia zarówno weryfikację, jak i zapewnienie porównywalności danych w kolejnych latach. W świetle obowiązków raportowania zgodnego z ESRS-ami brak takiej dokumentacji może skutkować niepowodzeniem w uzyskaniu pozytywnej opinii atestacyjnej.
Co więcej, audytorzy wskazywali na zjawisko tzw. accuracy gap – czyli różnicy między wyliczonym a rzeczywistym śladem węglowym. W szczególności dotyczyło to firm stosujących uproszczone modele spend-based dla zakresu 3 bez segmentacji dostawców lub bez odróżniania danych pierwotnych od wtórnych. W wielu przypadkach brakowało informacji o poziomie zaufania do danych, co uniemożliwiało rzetelną ocenę jakości obliczeń.
Nie bez znaczenia pozostaje również kwestia roku bazowego. Jeżeli firma zmieniła granice organizacji, wskaźniki emisji lub zastosowane współczynniki GWP – konieczne jest przeliczenie roku bazowego, co często bywa pomijane. Brak tej korekty zniekształca obraz redukcji emisji i może prowadzić do błędnych wniosków co do skuteczności strategii dekarbonizacji.
Warto również zwrócić uwagę, że część firm nie była przygotowana na wymogi dokumentacyjne dotyczące jakości wskaźników czy ścieżki audytowej. Nawet jeśli obliczenia były formalnie poprawne, brak możliwości wskazania źródła, logiki konsolidacji czy podstawy danych zakresu 3 skutkował zakwestionowaniem wyników przez audytorów. To pokazuje, że liczy się nie tylko „liczba na końcu”, ale cały proces jej wyprowadzenia i udokumentowania.
Przykłady błędów z praktyki
Studia przypadków pokazują, że skutki takich błędów są realne. Przykładowo, firma produkcyjna wykazała zerowe emisje w zakresie 2 metodą market-based, mimo że nie posiadała żadnych dowodów zakupu energii odnawialnej – co zostało zakwestionowane przez audytora. Spółka holdingowa z sektora nieruchomości nie uwzględniła wszystkich jednostek podległych kontroli finansowej, co skutkowało koniecznością ponownego przeliczenia całego śladu węglowego. Z kolei operator logistyczny stosował dane EPA z 2018 roku pomimo dostępności danych DEFRA – co prowadziło do błędu szacunkowego przekraczającego 35%.
Ryzyka operacyjne i reputacyjne
Brak weryfikacji może skutkować nie tylko zakwestionowaniem danych przez audytora, ale także poważniejszymi konsekwencjami: brakiem pozytywnej opinii z atestacji, koniecznością publikacji korekt, utratą zaufania inwestorów i partnerów biznesowych, ryzykiem zarzutów o greenwashing oraz brakiem spójności danych w kolejnych cyklach raportowych. Dodatkowo występują realne ryzyka operacyjne np. błędne oszacowanie emisyjności może prowadzić do nietrafionych decyzji zakupowych, inwestycyjnych lub marketingowych. W dobie coraz powszechniejszego powiązania danych środowiskowych z mechanizmami cen transferowych, ubezpieczeniami czy zrównoważonym finansowaniem, ich jakość ma kluczowe znaczenie dla efektywnego zarządzania ryzykiem i szansami klimatycznymi.
Nasze rekomendacje
Rekomendujemy przeprowadzenie kompleksowego przeglądu wcześniejszych obliczeń śladu węglowego organizacji, ze szczególnym uwzględnieniem wymagań standardów ESRS oraz wytycznych GHG Protocol. Kluczowe jest zastosowanie współczynników emisji odpowiednich dla lokalizacji i roku prowadzonej działalności, a także zapewnienie pełnej dokumentacji źródeł danych, założeń kalkulacyjnych i metod przypisania emisji.
W procesie weryfikacji należy jednoznacznie przypisać emisje do odpowiednich zakresów oraz kategorii w ramach zakresu 3. W przypadku jakiejkolwiek zmiany w stosowanej dotychczas metodologii np. zmiany granic organizacyjnych, współczynników emisji lub zastosowanych GWP – niezbędne jest przeliczenie roku bazowego, by zachować spójność i wiarygodność prezentowanych danych.
Zalecamy także przygotowanie i utrzymywanie wewnętrznego dokumentu metodologicznego, który szczegółowo opisuje stosowane podejścia obliczeniowe, źródła danych, granice organizacyjne i operacyjne, formuły kalkulacyjne oraz logikę przypisania emisji. Taki dokument stanowi nie tylko wsparcie w procesie atestacji, ale również fundament dla spójnego i powtarzalnego raportowania w kolejnych latach oraz solidną podstawę do budowania strategii redukcji emisji.
Podsumowanie
Weryfikacja wcześniejszych obliczeń śladu węglowego przed publikacją raportu ESG to nie koszt lecz inwestycja w wiarygodność danych i bezpieczeństwo organizacji. Rzetelnie policzony ślad węglowy to nie tylko wskaźnik środowiskowy – to fundament, na którym opiera się cała strategia dekarbonizacji i reputacja organizacji. W erze obowiązkowego raportowania i rosnących oczekiwań interesariuszy precyzyjne dane GHG stają się warunkiem koniecznym nie tylko zgodności, ale też efektywnego zarządzania ryzykiem i szansami klimatycznymi.
Autor: Justyna Kwiatkowska
Jeśli chcesz mieć pewność, że Twoje dane o emisjach są zgodne ze standardami ESRS i GHG Protocol i nie zaskoczą Cię w trakcie audytu – skontaktuj się z naszym zespołem. Przeprowadzimy niezależną weryfikację obliczeń śladu węglowego, pomożemy opracować dokumentację metodologiczną i przygotujemy Twoją firmę na raportowanie kwestii środowiskowych.
Umów bezpłatną konsultację z ekspertami Zero Waste Consulting.