W dyskusji o klimacie firmy często koncentrują się na emisjach, celach redukcyjnych i obowiązkach raportowych. To ważne, ale z perspektywy zarządczej równie istotne jest inne pytanie: jak model biznesowy firmy zachowa się w różnych wariantach przyszłości? Właśnie temu służy analiza scenariuszowa klimatu. Nie chodzi w niej o przewidywanie jednej „prawdziwej” przyszłości, lecz o sprawdzenie, jak przedsiębiorstwo poradzi sobie przy różnych kombinacjach zmian regulacyjnych, rynkowych i fizycznych. Taki kierunek widać dziś nie tylko w praktyce raportowej spółek, ale też w oczekiwaniach nadzorczych wobec sektora finansowego. EBA przyjęła wytyczne dotyczące analizy scenariuszowej ESG, ECB prowadzi klimatyczne stress testy, a EIOPA podkreśla rosnące znaczenie klimatu dla oceny ryzyka i dostępności ochrony ubezpieczeniowej.
Analiza scenariuszowa to nie moda, ale element dojrzałego zarządzania
Warto przy tym zachować precyzję regulacyjną. Analiza scenariuszowa klimatu nie jest w ESRS E1 samodzielnym, automatycznym obowiązkiem dla każdej spółki w oderwaniu od kontekstu. Standardy ESRS E1 i ESRS 2 odwołują się do niej jako do istotnej podstawy części ujawnień – zwłaszcza wtedy, gdy spółka wykorzystuje ją do identyfikacji ryzyk i szans klimatycznych albo do oceny odporności strategii i modelu biznesowego. Trzeba też pamiętać, że po zmianach legislacyjnych z 2025 r. harmonogram wejścia części wymogów CSRD został dla części przedsiębiorstw przesunięty.
W praktyce oznacza to, że analiza scenariuszowa coraz częściej przestaje być tylko elementem raportowania. Staje się narzędziem, które pomaga zarządowi zrozumieć, gdzie firma jest narażona na zakłócenia, jakie obszary działalności mogą wymagać inwestycji ochronnych i w których miejscach zmiany klimatu mogą wpłynąć na rentowność, finansowanie lub ciągłość operacyjną.
Dwa rodzaje ryzyka, które firma powinna rozumieć
Z perspektywy biznesowej analiza scenariuszowa porządkuje zwykle dwa główne typy ryzyka.
- Ryzyka fizyczne – zarówno gwałtowne, jak powodzie, wichury czy pożary, jak i chroniczne, związane z długotrwałą suszą, wzrostem temperatur czy ograniczoną dostępnością wody.
- Ryzyka przejścia – czyli te wynikające z transformacji ku gospodarce niskoemisyjnej: zmian regulacyjnych, kosztów emisji, presji klientów, zmian technologicznych czy przesunięć popytu.
Taki właśnie podział wprost pojawia się w raportach i politykach klimatycznych m.in. Santander Bank Polska, LPP, KGHM i ORLEN. Dzięki temu analiza scenariuszowa nie sprowadza się do ogólnego stwierdzenia, że „klimat wpływa na biznes”, ale pozwala rozłożyć ten wpływ na konkretne mechanizmy oddziaływania.
Co to zmienia w relacjach z bankami i ubezpieczycielami
Znaczenie tego typu analiz szczególnie dobrze widać w relacjach z finansującymi i ubezpieczycielami. W Europie rosną oczekiwania, aby instytucje finansowe i zakłady ubezpieczeń uwzględniały klimat w zarządzaniu ryzykiem, a nie traktowały go jako miękkiego dodatku do ESG. Coraz częściej liczy się więc nie samo deklarowanie, że firma „zajmuje się klimatem”, ale pokazanie, jakie scenariusze przyjęto, które aktywa i procesy są najbardziej narażone oraz jakie działania adaptacyjne lub transformacyjne spółka planuje.
Ma to znaczenie nie tylko dla kredytowania, ale też dla ubezpieczalności aktywów. Wraz ze wzrostem częstotliwości i kosztów szkód pogodowych rośnie presja na ceny ochrony, a w niektórych segmentach także na zakres dostępnych polis. Z perspektywy przedsiębiorstwa oznacza to, że analiza scenariuszowa może stać się ważnym argumentem w rozmowach z bankiem, inwestorem czy ubezpieczycielem – bo pokazuje, że firma rozumie swoje słabe punkty i potrafi nimi zarządzać.
Finansowanie coraz częściej premiuje wiarygodność klimatyczną
Na rynku są już konkretne przykłady pokazujące, że finansowanie coraz mocniej wiąże się z wiarygodnością działań klimatycznych. Raben Group poinformowała o pozyskaniu Sustainability-Linked Loan o wartości 225 mln EUR, a warunki tego finansowania zostały powiązane z realizacją KPI ESG. Z kolei Energa oficjalnie komunikowała ESG-linked revolving credit facility na 2 mld zł oraz kolejne finansowanie w formule ESG-linked loan. To dobrze udokumentowane przykłady pokazujące, że banki coraz częściej oczekują nie tylko deklaracji, ale mierzalnych wskaźników i celów.
Jak robią to firmy w Polsce
- Santander Bank Polska: Santander Bank Polska ujawnia, że w analizie klimatycznych wpływów, ryzyk i szans korzysta m.in. z map cieplnych opartych na TCFD i scenariuszach NGFS oraz z UNEP FI Impact Tool. W swoich materiałach bank wskazywał także ryzyko suszy i zagrożenia pożarowego dla części ekspozycji powiązanych z agro i soft commodities. To dobry przykład podejścia, w którym analiza scenariuszowa służy nie tylko identyfikacji ryzyk, ale także lepszemu zrozumieniu ekspozycji portfela na czynniki klimatyczne.
- ORLEN: W przypadku ORLEN analiza scenariuszowa jest wyraźnie powiązana ze strategią transformacji. Spółka deklaruje, że ocenia zarówno ryzyka fizyczne, jak i ryzyka przejścia, a działania klimatyczne wiąże bezpośrednio ze swoją strategią rozwoju i planem transformacji. Oficjalne materiały ORLEN pokazują też, że transformacja nie jest tam opisywana wyłącznie jako kwestia zgodności regulacyjnej, ale jako kierunek alokacji kapitału – od morskiej energetyki wiatrowej, przez OZE i magazyny energii, po rozwój SMR.
- KGHM: KGHM wskazuje, że uwzględnia scenariusze klimatyczne w zarządzaniu ryzykiem i rozwija własne źródła energii, w tym OZE. W materiałach spółki pojawia się również rynkowa i wizerunkowa szansa związana z „zieloną energią”, „zieloną miedzią” i „zielonym KGHM”. To pokazuje, że analiza scenariuszowa nie służy wyłącznie obronie przed stratami, ale może też pomóc zidentyfikować obszary, w których transformacja tworzy przewagę rynkową.
- LPP: LPP w swoim raporcie klimatycznym wyraźnie zaznacza, że materializacja fizycznych ryzyk klimatycznych może być szczególnie dotkliwa dla Azji Południowej, która stanowi ważną część jej łańcucha wartości. Spółka opisuje również podejście scenariuszowe zgodne z TCFD oraz działania dotyczące surowców, współpracy z dostawcami, energii odnawialnej i gospodarki wodnej w procesach produkcyjnych. To przykład firmy, która patrzy na klimat nie tylko przez pryzmat własnych operacji, ale również odporności łańcucha dostaw.
- Budimex: W branży budowlanej na uwagę zasługuje Budimex. Spółka raportuje analizę odporności opartą na scenariuszach przejściowych IEA oraz scenariuszach fizycznych RCP 4.5 i RCP 8.5, a do oceny fizycznych zagrożeń wykorzystuje narzędzie ADAPTARE rozwijane z udziałem Uniwersytetu w Kantabrii. Wśród działań zaradczych i adaptacyjnych pojawiają się tam m.in. prognozowanie wyższych kosztów operacyjnych związanych ze zmianą klimatu w procesach przetargowych oraz rozwiązania służące budowie bardziej odpornej infrastruktury. To pokazuje, że analiza scenariuszowa może wpływać na bardzo praktyczne decyzje ofertowe i inwestycyjne.
Ryzyka klimatyczne rzadko działają pojedynczo
Jednym z najważniejszych powodów, dla których firmy powinny traktować analizę scenariuszową poważnie, jest to, że ryzyka klimatyczne rzadko działają w izolacji. Susza może oznaczać problem z wodą, ale pośrednio także presję na energetykę, koszty operacyjne, łańcuch dostaw i ubezpieczalność majątku. Tego typu zależności pojawiają się zarówno w praktyce ujawnień spółek, jak i w materiałach instytucji finansowych. Z punktu widzenia decyzji biznesowych nie chodzi więc wyłącznie o identyfikację pojedynczego ryzyka, lecz o zrozumienie sekwencji zdarzeń, które mogą przełożyć się na koszty, opóźnienia lub ograniczenie działalności.
Adaptacja ma wymiar ekonomiczny
Nie warto przywiązywać się do jednej marketingowej liczby, ale kierunek wniosków jest spójny: inwestycje w odporność klimatyczną mogą przynosić wymierne korzyści ekonomiczne. Bank Światowy szacował średnio około 4 dolary korzyści na 1 dolara zainwestowanego w bardziej odporną infrastrukturę, a Europejska Agencja Środowiska przywołuje analizy wskazujące nawet około 6 euro korzyści na 1 euro inwestycji w adaptację do ryzyka powodzi przybrzeżnych w UE. Bezpieczniej więc mówić nie o jednej uniwersalnej stopie zwrotu, lecz o tym, że dobrze zaprojektowane działania adaptacyjne mogą ograniczać przyszłe straty i stabilizować działalność firmy.
Od raportu do realnej wartości biznesowej
Dobrze przeprowadzona analiza scenariuszowa nie powinna kończyć się na macierzy ryzyk ani na rozdziale do raportu ESG. Jej realna wartość pojawia się wtedy, gdy pomaga uporządkować priorytety inwestycyjne, lepiej przygotować rozmowy z finansującymi, zrewidować założenia strategiczne i wcześniej wychwycić miejsca, w których klimat może przełożyć się na koszty, popyt lub odporność operacyjną firmy. Właśnie dlatego coraz częściej nie jest to już tylko temat raportowy, ale element dojrzałego zarządzania.
Autor: Justyna Kwiatkowska
W Zero Waste Consulting wspieramy firmy nie tylko w przygotowaniu analiz ryzyk klimatycznych, ale także w przełożeniu ich wyników na konkretne decyzje biznesowe. Celem nie jest stworzenie dokumentu do szuflady, lecz dostarczenie zarządowi i zespołom wiedzy, która pozwala działać wcześniej, mądrzej i z większą odpornością na zmiany otoczenia.
Sprawdź, jak możemy wesprzeć Twój zespół już dziś.